Rage across Silesia

W związku z naszym nowym zadaniem, które ma na celu obronę cernu zostaliśmy zaprzęgnięci do ćwiczeń. Wataha Pazura to nieprzyjemni goście i całkiem nieprzyjemny Alfa. Mamy patrolować granice cernu, dowiadujemy się o jego zabezpieczeniach. Ja się na tym nie znam, ale większość moich towarzyszy marudzi, że nie zostały one dostatecznie przemyślane. Każdy ich protest jest jednak lekceważony, dochodzi nawet do niezbyt przyjemnej wymiany zdań.
Międzyczasie udaje mi się jeszcze odwiedzić theurga, któremu mogę rzucić wyzwanie. Wybrałam nieco pechowo. Nie mogłabym się mierzyć ze Starszą Zofią, padło więc na Zenobiusza Krymskiego. I w tym momencie wolałabym chyba Zofię. Zadanie, jakie wyznaczył mi Zenobiusz to skonstruowanie fetyszu. Niby nic trudnego, ale mój fetysz ma być elektroniczny czy elektyryczny oraz użyteczny. No i poległam. Mogłam wpaść na to, że Tubylec Betonu nie każe mi rozmawiać z duchami…
Mniej więcej w tym samym czasie do naszego cernu zawitał Accolon. Nie była to jednak przyjazna wizyta – Milczący Wędrowiec natychmiast po przybyciu udał się do Starszych i oskarżył Curtisa o kontakty ze żmijem. Postanowiono go doprowadzić do aresztu i osądzić. Nikt nie chciał przemawiać w jego imieniu, pisana mu była śmierć. Wystąpiłam więc jako jego obrońca. To, że Nuisha nie jest wilkiem nie znaczy, że jest winny. Siedzący na ramieniu wredny, mały duszek wciąż szeptał mi do ucha: “To niesprawiedliwe”. No i stało się – być może zostałam adwokatem diabła.
Kilka dni po tym, jak Curtis wylądował w celi zabezpieczenia cernu miały przejść test. Okazało się, że cudowne zabezpieczenia wcale nie są takie cudowne. Zaatakowały nas Strzępiaki Krwawej Luny. Ruszyłam za nimi w pościg przez umbrę i gdy już miałam jednego z nich na widelcu okazało się, że wcale nie jest strzępiakiem a zmorą. Nasza wataha podzieliła się. Ja, mimo prób przejęcia kontroli nad zmorą, źle sformułowałam rozkaz i znalazłam się w poważnych tarapatach. Udało mi się powstrzymać dwie zmory zanim dołączyli do mnie towarzysze. Zmory jednak nie pozostały dłużne. Ale jestem wilczycą, wyliżę się.
Gdy całe zamieszanie ucichło okazało się, że zmory były tylko elementem dywersji. Prawdziwym celem był kamień przejścia, który jakiś wąpierz próbował w tym czasie ukraść z cernu. Zwiastuje to kłopoty, dla mnie tym bardziej, gdyż pierwszym podejrzanym jest Curtis.
Sydney znalazł w jego poprzednim mieszkaniu kawałek czarnej kredy, który rozpoznałam jako fetysz. Nie mogąc go dokładnie określić przekazałam rzecz Starszym. Mam nadzieję, że będą w stanie nam pomóc…

Comments

Witold_Fiore_Hess d00mka

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.