Rage across Silesia

Miałem pewne trudności w przedostaniu się przez Rękawicę i utknąłem, na szczęście odnalazł mnie jeden z Pająków Wzorca i w zamian za przysługę w przyszłości pomógł mi się przedostać na drugą stronę. Siedziba Recyklexu, widziana w Penumbrze wyglądała całkiem zwyczajnie. Dopiero po próbie sforsowania drzwi zostałem zauważony i zaatakowany przez strażników – spaczone energią Żmija duchy Tkaczki. Wyglądały jak zardzewiałe i zbudowane ze złomu pająki, to smutne, że nawet te stwory nie oparły się niszczącej mocy Wypaczenia. W obliczu przeważającej ilości przeciwników musiałem salwować się ucieczką.

Przekazałem czarną kredę i informacje jakie uzyskałem Zoy’i i postanowiłem udać się do mojego leża aby pomedytować nad sytuacją. Pominąłem tylko obecność krewniaczki Nuishy w mieszkaniu na Gwiazdach, może jeszcze się przyda, gdybyśmy chcieli skontaktować się z kojotołakiem. Poza tym, moje wilkołaki nie słyną z dyskrecji i mogłyby przypadkiem to komuś wygadać. Nie ma potrzeby przecinać tej nici. Postanowiłem przeprowadzić też niewielkie śledztwo dotyczące Recyklexu. Firma była aż nadto przeciętna, nigdy wielkich dochodów, dużych zamówień ani kontraktów, z drugiej strony nigdy nie miała problemów finansowych, kontroli NIKu, Urzędu Skarbowego ani innych instytucji, które w tym kraju są wyjątkowo nieprzyjazne dla swoich obywateli. Właściciel to modelowy obywatel, prowadzi działalność charytatywną, nie obnosi się ze swoimi pieniędzmi, adoptował czwórkę dzieci (oprócz swojego własnego). Ta adopcja to chyba jedyna niezwykła rzecz jaką można znaleźć w mediach na temat tego człowieka. Mimo wszystko na terenie jego firmy znajdują się duchy spaczone przez Żmija. To należało zbadać dokładniej, tym razem ze wsparciem.

Reszta wilkołaków w tym czasie badało inne wątki związane z Accolonem i naszym drogim kojotołakiem, oraz mężczyzną znalezionym w Caernie. Elberbash próbował wyciągnąć coś od uwięzionego badacza, ale ten zemdlał podczas próby ucieczki z klatki mocy. Został przeniesiony do innej, bezpiecznej lokacji. Wątek tego, skąd w Caernie wzięła się pijawka pozostaje niewyjaśniony.

Na ponowny rekonesans Recyklexu zabrałem ze sobą Elmerbasha oraz naszą małomówną Galiardkę Aurorę. Udało nam się przekraść na teren firmy i zbadać główną halę. Okazało się, że niektórzy z pracowników to Fomory. Podczas gdy ja badałem główny budynek, reszta była świadkami interesującego spotkania. Przed bramą firmy pojawił się właściciel, który wyraźnie na kogoś czekał, po chwili pod bramę podjechał sportowy samochód produkowany przez Pentex, z którego wysiadła atrakcyjna kobieta. Mężczyna uklęknął przed nią odsłaniając szyję w geście poddaństwa po czym wsiedli razem do samochodu i odjechali. Jestem przekonany, że ten człowiek jest Krewniakiem Tancerzy Czarnej Spirali. Musimy to zbadać.

Comments

Witold_Fiore_Hess g0trrI

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.